To taki stan, w którym żadne słowa nie potrafią wyrazić uczuć.
co byś czuł, gdybyś wiedział, że osoba, na którą teraz patrzysz za chwile odejdzie na zawsze ? że każdy jej gest jest ostatnim ? że ostatni raz widzisz jej uśmiech, że ostatni raz patrzysz w jej oczy i widzisz w nich te cudowne iskierki, które zawsze dawały nadziei. że ostatni raz możesz się do niej przytulić i usłyszeć bicie jej serca.
nie jestem silna, nie potrafię udawać obojętnej. wręcz przeciwnie - jestem krucha, słaba i wszystko biorę do siebie.
a jednak wciąż jestem tutaj, po wielu powrotach i chwilach wątpliwości, więc to chyba coś więcej, niż przypadek.
za mało odwagi, by czasem wprost coś powiedzieć sprawia, że wokół wciąż plątają się niespełnione nadzieje.
rzadko kiedy wierzyłam w szczęście, ale w najmniej spodziewanym momencie mojego życia on się pojawił i odmienił wszystko.
Jesteśmy beznadziejni, przelewamy miłość przez kable.
wczoraj zapomnij lub zapamiętaj, dzisiaj żyj. jutro może nie istnieć, jeśli wszystko skończy się dziś.
Stworzyła sobie własny świat. Pełen ciszy i żalu do ludzi. Żalu za to, że tak wiele razy odwracali się plecami, gdy potrzebowała ich jak tlenu. Sama, splątana emocjami, wiła się w pościeli ze świadomością, że ludźmi władała fałszywość. Smutna prawda rozbiła się jej pod nogami. Tak trudno jest patrzeć na najbliższych, gdy oddalają się od Ciebie nawet na metr, bo wiesz, że tej małej odległości nigdy nie powinno między Wami być. I walczysz, sam ze sobą walczysz o prawdę, człowieku. W najgłębszych zakamarkach duszy walczysz o prawdę, którą sam tworzysz. W bitwie możesz być słabszy, ale nie pozwól sobie zapomnieć, że to wojna wyznacza zwycięzców.
nie daj satysfakcji ludziom, którzy mają wciąż Cię za nic. oni śmieją się kiedy Ty krwawisz.
Są takie chwile, kiedyś czyjaś pomocna dłoń Jest niezbędna. Czyjaś obecność jest ratunkiem, Wybawieniem, otuchą, pocieszeniem. Jak dobrze, że jest ktoś, Do kogo możesz zwrócić się o pomoc. Jak dobrze, że Wy Jesteście By przyjść Wam z pomocą, Po prostu przy Was być, gdy tego potrzebuje. Jak dobrze, że jesteście.
to wcale nie jest proste, żeby uciec od przeszłości, w której było mnóstwo wspaniałych chwil.
Nie chciałam niczego spieprzyć, przepraszam.
Lubię tak przed snem spojrzeć na jego zdjęcie i poczuć, jakby leżał tuż obok.
Możesz mnie obwiniać za wszystkie złe rzeczy, które przez ostatnich parę lat spotykały Cię w życiu, ale nie masz prawa powiedzieć, że to było błędem, bo to oznacza, że żałujesz szczęścia, które pomogłam Ci zdobyć.
nie był idealny i właśnie dlatego tak go kocham.
uciekamy przed tym za czym stale biegniemy, absurd.
oczy pełne troski i zaangażowania
betonowe lasy mokną, wiatr wieje w okno, siedzę w oknie i wdycham samotność.
Może myślisz , że to dla mnie łatwe , ale tracę oddech , gdy widujemy się przypadkiem .
M.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz