”Bardziej żyjemy naszymi pragnieniami niż naszymi czynami.”
ogólnie żyje mi się całkiem nieźle, przynajmniej tak do 20. później jest już inny świat. chaos, mętlik i wieczorne tęsknoty
Nadzieja bierze mnie w ramiona i trzyma w swoich objęciach, ociera mi łzy i mówi, że dziś, jutro, za dwa dni wszystko będzie dobrze, a ja jestem na tyle szalona, że ośmielam się w to wierzyć.
To właśnie było sedno problemu. Mógł zrobić dla niej wszystko - oprócz tej jednej jedynej rzeczy: nie chciał zostawić jej w spokoju
wystarczy, że cię zobaczę, usłyszę, a już ci wybaczam.
W końcu jednak przychodzi taka chwila, że nie chce nam się dłużej udawać. Stajemy się sami sobą
zmęczeni. Nie światem, nie ludźmi, sami sobą.
Jak się pieprzy, to się pieprzy. Na całego! Nigdy się nie pieprzy w życiu na pół. Albo na trzy czwarte. Zawsze na całość.
Tak, zostaw mnie tu samą z cała masą problemów i ze strachem, że możesz nigdy nie wrócić.
A jednak to jest cudowne. Nie nudzimy się w swoim towarzystwie, ponieważ zawsze nadchodzą takie chwile, gdy któreś z nas ma jakieś odskoki od normy. Przyciągamy się, jak dwa magnesy, które działają o bardzo wysokiej sile oddziaływania. Nasze ciała są ze sobą złączone niczym sklejone za pomocą silnego kleju. Nie potrafimy się od siebie oderwać. Umiemy się kochać, okazywać te uczucia w taki sposób, aby nikt nigdy nie miał prawa nam powiedzieć czegoś złego. Bo tak naprawdę nie ma ludzi idealnych, ale to co jest między Nami jest silnym uczuciem, które zbliża nas każdego dnia jeszcze bardziej.
- Nie ma mnie dla nikogo.
- Nawet dla mnie?
- A jesteś nikim?
- Nawet dla mnie?
- A jesteś nikim?
Yeah, pokaż ten uśmiech za milion dolarów.
Wiem, że jesteś dla nich dziwadłem. Dla mnie cudem.
ciałem w łóżku,
myślami w Paryżu,
a sercem przy Tobie.
myślami w Paryżu,
a sercem przy Tobie.
Młody człowieku, proszę cię, bądź odważny, nie bój się nawet porażki, bo porażka w ogólnym rozrachunku twej działalności pracuje na plus, jeżeli mądre wnioski z niej wyciągniesz.
– Przyjaźń – według mojej definicji – zasadza się na dwóch rzeczach – powiedział nagle. – Szacunku i zaufaniu. Oba czynniki są niezbędne. I muszą działać w obie strony. Można żywić do kogoś głęboki szacunek, ale bez zaufania przyjaźń się rozpada.
Mój pamiętnik ? Podwiń moje rękawy to się przekonasz...
A zresztą, nie warto niczego szukać. Wszystko jest kłamstwem. Każdy uśmiech kryje ziewnięcie nudy, każda radość - przekleństwo, każda przyjemność - niesmak, a najgorętsze pocałunki pozostawiają na wargach jedynie nieosiągalne pragnienie jeszcze wyższej rozkoszy.
Gdzieś tam tkwię, między wczorajszym rozczarowaniem, a przedwczorajszą udręką.
Wolę wstawać niewyspana z Tobą niż wyspana sama.
nigdy nie mamy pewności, że osoba którą mamy przed oczami pojawi się przed nimi ponownie. nie mamy pewności, że słowa które zostawiamy na później będą miały okazje wylać się z nas. nie mamy pewności, że zapach który działa jak narkotyk jeszcze kiedyś dotrze do naszych zmysłów. niewiadomą jest to co ześle na nas los - pamiętaj o tym.
Jesteś drażniącą ciszą
kiedy potrzebuję Cię usłyszeć.
" Wszystko polega na tym, żeby człowiek był taki, jaki jest, żeby nie wstydził się chcieć tego, czego chce i marzyc o tym, o czym marzy. Ludzie są na ogol niewolnikami konwenansów. Ktoś im powiedział, ze powinni być tacy i tacy, i starają się być takimi aż do śmierci, nie wiedząc nawet, kim byli i są naprawdę. Nie są wiec nikim i niczym, postępują niejednoznacznie, niejasno, chaotycznie. Człowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą! "
Wiem, że jestem człowiekiem trudnym, ale jeżeli można w ogóle mówić o pozytywnych stronach mojego charakteru - jest to chyba wierność, której umiem dokazać ludziom, jeśli ich kocham i lubię.
Chcieć a móc. Pragnąć a mieć. Marzenia a realność.
.gif)

.jpg)
.gif)


.jpg)
.gif)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz