wtedy, teraz, potem i już do końca. ♥
Fakt. często przegrywam. Ale nie widzę powodu żeby się poddać i przestać walczyć.
Widzisz mnie w szkole, widzisz jak się uśmiecham, widzisz mnie ze znajomymi, jak płacze "ze śmiechu". A może to wcale nie są łzy szczęścia, a smutku z doklejonym uśmiechem na siłę. Nie wiesz co czuję, nikt nie wiem... Pomyśl czasem, to nie boli.
W Wigilię ponoć zwierzęta
ludzkim przemawiają głosem... A ja bym chciała, aby nie jeden człowiek
wreszcie... " po ludzku" zaczął mówić.
Wiem, że On już nie wróci, jednak kocham go za przeszłość.
Nigdy nie rań kogoś, kto mówi, że Cię kocha i przy tym patrzy Ci głęboko w oczy. Kogoś, kto nie wstydzi się płakać przy Tobie, ani śmiać się w głos. Nie wiesz, jaka walka toczyła się w nim, zanim Ci zaufał. To ktoś, kto poznał życie z gorszej strony i nie zasługuje więcej na cierpienie.
Poczucie winy? A nie znam, ale słyszałam.
I może takie sprawy lepiej zostawić własnemu biegowi, bo jeśli dać im czas, wszystko dobrze się ułoży; może człowiekowi poza cierpieniem nie pozostaje nic innego jak czekać i patrzeć, co się stanie.
Fizyka jest ciekawa? Tak. A szczególnie wtedy, gdy dwa ciała zbliżają się do siebie.
pomyśl, jak niewiele możesz mi zaoferować a jak dużo ode mnie oczekujesz.
-jesteś taka... zaskakująca. nie da się przewidzieć tego co powiesz, zrobisz. ale potrafisz być prawdziwą zołzą. -wiem. -mogę cię o coś prosić? -jasne. -nie zmieniaj się.
Chce mi się do Ciebie, bardzo.
Jesteś jak piosenka, której nie mogę przestać nucić. Jak kochanie kogoś, kogo nie można mieć. Ale pytają mnie wciąż, czemu zaczęłam od końca i cofnęłam się do początku. To proste. Nie umiałam zrozumieć początku, póki nie ujrzałam końca. Brakowało zbyt wiele kawałków układanki. Zbyt wiele przede mną ukryto.
Dlaczego mam Ciebie i dlaczego chcę Cię mieć przy sobie już zawsze? Bo dzięki Tobie nie daję się ześwirować tym wszystkim sytuacjom, które swoją głupotą powinny mnie już doszczętnie pochłonąć.
nigdy nie pozwól mi odejść. chcę na co dzień czuć euforię wywołaną przez twój uśmiech,uwielbiam gdy w ciągu kilku chwil potrafisz sprawić, że kąciki moich ust mimowolnie się unoszą. stałeś się moją codziennością, moim jutrem, moim zawsze.
Chętnie zapukałabym do Twoich drzwi z prośbą, byś nie stracił mnie do końca
Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą Cię ranić.
Jej miłość odbijała się w szybach autobusów, klatek schodowych, okien mieszkaniowych, w lusterkach samochodowych i nawet w jego źrenicach.
Czasami chciałabym powiedzieć Ci więcej niż potrafię.
happy b-day Paulina! luv ya.



.png)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz