środa, 29 stycznia 2014

7.







Nikt nie lubi patrzeć jak ktoś zajmuje jego miejsce.










Pozwól każdej osobie cieszyć się życiem, dbaj o spełnianie własnych marzeń, nie interesuj się życiem innych i nie krytykuj ich decyzji. Chyba że są twoimi przyjaciółmi i właśnie pieprzą sobie życie.









dziękuję tym, którzy we mnie zwątpili, bo to właśnie oni dawali mi motywację do udowodnienia jak bardzo mnie nie doceniali.












pusto.. tęskno... zimno.. ciemno.. po prostu brak Ciebie. 








Najtrudniej słucha się piosenek, które kojarzą nam się z osobą, która odeszła z naszego życia .


Kochanie, minęło już dużo czasu od naszego ostatniego spotkania, wtedy wszystko się skończyło, nie wiem czemu nie potrafię tego zrozumieć do dziś i chyba nigdy nie zrozumiem, może była to zarówno moja jak i Twoja wina, wszystko jest możliwe, ale musisz wiedzieć, że nigdy nie miałam i nie będę miała do Ciebie żalu, że ta nasza historia dobiegła końca, żałuję jedynie, że żadne z nas nie zawalczyło. Cieszę się, że mogłam poznać kogoś takiego jak Ty, zawsze byłeś dla mnie kimś wyjątkowym. Nigdy Cię nie zapomnę. Na zawsze będziesz w moim sercu. 






Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni, niż leżąc w łóżku z naszymi tajemnicami i wewnętrznym głosem, którym żegnamy lub przeklinamy mijający dzień





Kręci mnie każdy jego ruch, każdy uśmiech, każde spojrzenie.










śniła mi się dzisiaj miłość, nosiła Twoje najki i oczy miała takie same.






gdybym była choć odrobinę odważniejsza. gdybym podeszła i po prostu Cię przytuliła. przecież nie mam do stracenia nic, oprócz dumy.



Dziś piję za Ciebie : za twoją obojętność, ból zadawany każdego dnia, ten cholernie uwodzicielski uśmiech i nic nie znaczące spojrzenia. Twoje zdrowie.









pozostało jej tylko modlić się, by wszystkie kalorie szły w cycki.








Teraz trzeba to ukryć, zakopać głęboko w sercu, tak, aby nikt się niczego nie domyślił... trzeba to puścić w niepamięć. Przede wszystkim on się nie może dowiedzieć. Tak. to już postanowione. gęba na kłódkę i milczymy.







po pewnym czasie zapomina się o tym złym co kiedyś miało miejsce. liczy się tu i teraz. wydaje Ci się, że już zapomniałeś, że możesz zacząć od nowa. próbujesz. jednak uświadamiasz sobie, że to już nie to. że już nie czujesz tego samego. ból wraca. wracają wspomnienia, wracają błędy przeszłości. wraca wszystko to o czym pragnąłeś zapomnieć. jednak nie czujesz żalu do tego przez co to wszystko się rozpadło. po prostu jest Ci cholernie przykro, bo tak bardzo byś chciał być znów tak samo szczęśliwy, a już nie potrafisz










mimo wszystko, dziękuje że mogłam to przeżyć.






mogło być tak pięknie ale przecież nie zasługuję na szczęście .







Była druga w nocy a ja zalana łzami siedziałam skulona na łóżku i marzyłam o tym by być kimś innym. moje życie nie miało sensu. nagle usłyszałam uderzenie a mój wzrok powędrował w stronę okna. ani przez chwile nie miałam wątpliwości czym były spowodowane te dźwięki.podeszłam do okna, odsłoniłam firankę i zobaczyłam na parapecie resztki śniegu. spojrzałam na chodnik i przez małą chwile  na mojej twarzy pojawił się uśmiech, poczułam się jak za  dawnych lat kiedy przychodził do mnie i zamiast jak  normalni ludzie używać dzwonka wolał rzucać w moje  okno śnieżkami. wyciągnęłam rękę żeby mu pomachać,  ale w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i otworzyłam okno.  poczułam płatki śniegu na moich policzkach, ale to w tej chwili było najmniej istotne. "czego chcesz?" krzyknęłam na on podniósł do góry butelkę wódki i z niezrozumiałą dla mnie złością powiedział "chciałem tylko sprawdzić czy mógłbym  jeszcze naprawić to co spieprzyłem"












Powinnaś zamieszkać w lodówce. Zimne suki mieszkają w lodówce.







uwielbiał mieszać mi w głowie swoim zapachem i dotykiem,
a potem słodko śmiał się słysząc jak prędko bije mi serce 






zaufałam Ci. To był mój pierwszy błąd.









Walczyć? jasne, że potrafię. jak nikt potrafię. gdy mi zależy robię rzeczy niemożliwe, staje się kimś innym, wiem, że dopnę swego. jednak wiesz? po którymś razie to staje się już nudne. to już nie to samo. wtedy odpuszczam, olewam sprawę. w końcu nie można starać się bez przerwy, nie widząc efektów. wierz mi lub nie, ale druga osoba w tym też powinna mieć jakiś swój udział






A Ty i tak należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania.





Nie mamy nieograniczonych szans, by mieć to, czego chcemy. Tyle wiem. Nie ma nic gorszego niż stracić szansę na coś, co mogło zmienić twoje życie.












Pełno Ciebie w mojej głowie. Tak po prostu.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz