czwartek, 13 lutego 2014

rozszyfruj mnie













Doprowadzasz mnie do szaleństwa. Do obłędu. do utraty tchu.



























męczyło ją to, że nie potrafi powiedzieć głośno tego, czego tak naprawdę chce. zrobić tego, czego chce, a nawet uświadomić sobie własnych pragnień.


























- Już cię nie pozwolę skrzywdzić, nigdy. - powiedziała i odeszła od lustra.





























- bądź.
- po co?
- bo życie mnie przeraża. bo boje się samotności. bo... gdy jesteś wszystko inne zostaje gdzieś daleko... bo czuję się spokojniejsza i bardziej pewna jutra... bo Twój uśmiech sprawia, że moje myśli są spokojniejsze, bardziej rzeczywiste i poukładane..

























Nie jest nam łatwo przez tą nienawiść. Ta głupia zazdrość, za którą możesz zabić...





























Ciągle narzekam. Chciałabym żeby było inaczej, ale nie robię  nic, by tak się stało. Często coś  nie pasuje. I codziennie pojawia się jakaś drobnostka, która mi przeszkadza. Mam nadzieję, że czas coś zmieni i jutro będzie lepiej. Ale każde następne jutro staje się irytujące. Nic mi nie wychodzi. Ludzie się czepiają. Stwarzam kłótnie. Wszystko się sypie. Zaczynam krzyczeć. Wątpię we wszystko. Dla mnie  nic już nie ma znaczenia. Krwawię. Upadam. I tak codziennie, już od jakiegoś czasu. Bo wszystko jest do bani, prawda? Zatrzymuje się choć na chwilę, usiadam i odpowiadam sobie na jedno ważne pytanie: po co żyje? ale niestety nie potrafię sobie na nie odpowiedzieć.


































Zamknęłam w sobie przeszłość. Twoje słowa, gesty, spojrzenia, uśmiechy, wszystkie chwile spędzone obok. Jeszcze boli, ale do wszystkiego z łatwością się przyzwyczajam, sam wiesz.


























Tak mi trzeba wiedzieć, że się ktoś o mnie troszczy w tym obcym świecie. I wiem, jak bardzo nie zasługuję na tę troskę - ja z moimi idiotycznymi depresjami ...























To ten stan, kiedy człowiek chce rozwalić łeb o ścianę, ale nie widzi ściany przez zapłakane oczy. 

























Coś we mnie w środku zmieniło się na zawsze. jestem innym człowiekiem, inaczej na wszystko patrzę.
































Każda sekunda wybrzmiewała echem. Każda minuta bolała coraz bardziej. Każda godzina niszczyła psychikę, a każdy dzień był udręką. Każdy rok był katuszą, a życie przypominało piekło...































Nie przepraszaj za to co czujesz . to jak przepraszanie za bycie prawdziwym






















Bo czasem trzeba się uśmiechnąć. Tak mimo wszystko, spróbować na nowo żyć. Przestać żyć w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnień i niespełnionych marzeń. Dać z siebie wszystko, dla siebie i tych, którzy naszego uśmiechu są warci.






















tak łatwo można się uzależnić od drugiej osoby. tak łatwo można przejąć jej nawyki. i nagle nie ma powodu, żeby wstać z łóżka. i dzień przelatuje przez palce. nie ma nic.


























 Nie ścigaj człowieka, który postanowił od Ciebie odejść. Nie proś, żeby został. Nie błagaj o litość.  On pojawił się w Twoim życiu tylko po to, żeby obudzić w Tobie to, co było uśpione. Muzykę, z której nie zdawałeś sobie sprawy.
































przyjaźń jest niezbędna. To ważne mieć kogoś, kto podnosi Cię z podłogi, włącza muzykę, obejmuje Cię i siedzi z Tobą aż do rana po prostu słuchając jak miotasz przekleństwami na wszystko co Cię otacza.




















usiadłam i płakałam. uświadomiłam sobie, że jestem bezgranicznie głupia. miałam tyle szans, których nie wykorzystałam. płakałam z bezsilności bo już nic nie dało się zrobić. niektórzy mówią, że nigdy nie jest za późno aby coś naprawić. mylą się. cholernie się mylą. wiele spraw już nie da się naprawić. zostaje tylko pustka, której nigdy niczym nie wypełnisz.

























Lepiej żeby mnie nienawidzili taką, jaka jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.






























Dla większości z nas zaufania już nie ma. Było, kiedyś, dawno, pamiętam jak przez mgłę. Pamiętam, że miałam wiarę w ludzi, ba, patrzyłam kiedyś na kogoś z taką dziecięcą naiwnością. Oddałabym za tą osobę wszystko, nie, nie w przenośni, dosłownie. Wstyd się przyznać, że teraz widzę bezsens tamtych zachowań, bo dać komuś serce, tylko po to, żeby użył go jako trofeum to kiepska opcja. Ufałam, ale wyrosłam z takich absurdów.



























Za dużo zawirowań, za dużo zmartwień. Albo nie dość. Nie dość rąk, które obejmują, podpierają, prowadzą. Nie dość bezinteresownych spojrzeń, ulotnych chwil, które są prawdziwym życiem.





























Bądź silna, wytycz granice, nie ufaj ludziom, bo i tak cię wykorzystają, kiedy tylko odkryją twoją słabość. Nie płacz. Płacz czyni cię bezbronną i nieodporną na ciosy. Tracisz wyrazistość. Nie okazuj złości. Przez złość przemawia bezsilność. Nie bądź zbyt wylewna, radosna, entuzjastyczna, bo kiedy spadniesz, bardziej zaboli. A zatem graj. Tylko gra sprawi, że zachowasz siebie


























Nie chcę słów . Chcę obecności .
























Któregoś dnia spotkasz kogoś wyjątkowego, kogoś, kto rzuci cię na kolana jednym uśmiechem. Kogoś, kto zniewoli twoją duszę jednym spojrzeniem pięknych oczu. Nagle kula ziemska przechyli się na swojej osi i wskaże właśnie na nią. I będziesz wiedział że spotkałeś swoje przeznaczenie.



























Choć próbuję wydostać cię z własnej głowy , prawda jest taka, że bez Ciebie się gubię... ♥



















wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń, gdy tylko czegoś pragniesz, gdy bardzo tego chcesz.























lubię wracać do miejsc, gdzie spędzałam najpiękniejsze dni, wschody i zachody słońca. wracam myślami do osób, które kochałam. uśmiecham się, kiedy o nich myślę. kiedy opadną emocje, minie trochę czasu, a rany, które wydrapała ukochana zagoją się, można wrócić do tych miejsc i cieszyć się samą obecnością, jakby najpiękniejsze dni działy się w chwili obecnej.



























Czy kochałeś kiedyś kogoś tak mocno, że nie mogłeś oddychać? 

























Jestem cholernie ciekawa co czujesz gdy na mnie patrzysz. Chciałabym wiedzieć co wtedy myślisz. Chciałabym wiedzieć czy żałujesz ,że tak wszystko się spieprzyło między nami.
















M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz