niedziela, 13 kwietnia 2014

16





mówisz do mnie, ja zamieniam się w słuch a każdy Twój ruch sprawia, że chce być przy Tobie























Nie musimy się widywać, bo nawet, gdy zamknę oczy, mam Twój obraz namalowany na powiekach. Nie musimy ze sobą rozmawiać, bo kiedy tylko mocno się skupię, słyszę Twój głos bardzo dokładnie. Nie musisz mnie dotykać, Twój zapach pozostał jeszcze na swetrach, schowanych na dnie szafy. Nie musisz robić nic, ja i tak będę Cię kochać. 
























Bo czasem trzeba się uśmiechnąć. Tak mimo wszystko, spróbować na nowo żyć. Przestać żyć w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnień i niespełnionych marzeń. Dać z siebie wszystko. Dla siebie i tych, którzy naszego uśmiechu są warci
















Jak długo można tęsknić za człowiekiem, wiedząc że już nigdy do Ciebie nie wróci?




















Nic na siłę i nie zawsze idealnie. Mieć przesłanie i żeby było normalnie.
















Możesz nie widzieć nic, gdy spoglądasz mi w oczy, ten syf pozbawił mnie jakichkolwiek emocji.
























Z każdym dniem uświadamiam sobie, że łączy nas coraz więcej. Wleczemy za sobą łańcuch naszej miłości, związaną przeszłość, teraźniejszość. A każda kolejna chwila tworzy następne ogniwo. Nie jest ciężki, ale im bardziej staje się dojrzały, tym większą bierzemy za niego odpowiedzialność.
















Myślę o Tobie i jakoś nie mogę przestać 

cały mój świat w Twojej osobie się streszczał.















Najcudowniejsze jest to, że mimo tego jak potrafimy perfekcyjnie działać sobie na nerwy, obrażać się na siebie, nie zgadzać się w większości spraw - byliśmy w stanie oddać życie za siebie.


















są minuty, w których można przeżyć więcej niż przez całe lata.














Potrafię co sekundę zerkać czy napisał.. A gdy napisze, czytać to 235446 razy ;)

















I jestem zazdrosna o każdą dziewczynę, którą kiedykolwiek przytuliłeś, bo przez jeden moment ona trzymała w swoich ramionach mój cały świat.














Jak ja kocham sobie wmawiać, że mnie nie obchodzisz.













przypominając sobie nasze śmieszne rozmowy, uśmiecham się. jednak po chwili, przyjmując do wiadomości, że to już się nigdy nie powtórzy, mój uśmiech znika. powracają łzy.














i choć raz usłyszeć, że czyjś świat beze mnie nie miałby sensu.










Mijają tygodnie, jednego dnia jest lepiej, innego gorzej, jakoś się plecie, nie najlepiej, ale jakoś. Tylko niczego nie da się zapomnieć. Po prostu nie da.











Czego teraz pragnę? abyś tu do mnie przyszedł. nie pukaj, nie czekaj, aż cię sama zaproszę. wproś się. przytul mnie. obejmij mnie. połam mi żebra i zmiażdż serce, ale już nigdy, przenigdy nie wypuszczaj mnie z rąk. ze swojego świata. bądź przy mnie. tylko tyle.















To Ty rzuciłeś mną o ścianę jak szkłem, które rozbiło się na milion kawałeczków .













nie dowiesz się czym jest dobro, póki nie poznasz zła.













Czas zapomnieć, że był. Zniszczyć w sobie wspomnienia, które wciąż jeszcze ranią. Wyrzucić z serca wszystkie słowa, wszystkie gesty, najsłodsze pocałunki i najpiękniejsze spojrzenia. Pozbyć się widocznych śladów jego obecności. Czas żyć życiem. Nie Nim.

















I nawet, jeśli byłbyś ostatnią osobą, którą zobaczyłabym przed śmiercią - byłby to ostatni, najpiękniejszy dla mnie widok.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz